Autor: Grzegorz Zalewski, 13.03.2007
Pomysłowość inwestora, jeśli chodzi o wymyślanie i wyobrażanie sobie nowych znaków i omenów - które ktoś mógłby nazwać wskaźnikami - nie ma granic, czego konsekwencje mogą być złe, jeśli nie zastosuje się wystarczającej kontroli.