Autor: Tomasz Hońdo09.07.10
Zamiast „łapać spadający nóż”, zwolennicy strategii podążania za trendem radzą czekać z zakupami akcji na przebicie poziomów oporu. Ich zalecenia zwykle chronią kapitał w czasach bessy, lecz w trakcie długotrwałej hossy podążanie za trendem często przegrywa z biernym trzymaniem akcji w portfelu